Stres to coś, czego doświadcza każdy z nas. Ale bardzo często nie wiemy, ani nie uczymy się dokładnie, czym on właściwie jest – i co się z nami wtedy dzieje.
Często sięgamy po jedzenie, bo staje się ono jednym z najprostszych sposobów, żeby poradzić sobie ze stresem. Zawsze dostępne i dość szybko działa – już chwilę po rozpoczęciu. Niestety jedzenie tylko na chwilę oddala od nas napięcie wynikające ze stresu.
To jak radzisz sobie ze stresem, często zależy od tego jak nasi rodzicie i opiekunowie rodzili sobie ze stresem – myślałaś kiedyś co jako dziecko obserwowałaś. Dla naszego umysłu – dobrym rozwiązaniem staje się, to które już znamy. Możemy nawet nie wiedzieć, że istnieją też inne bardziej wspierające możliwości.
Sięgasz po jedzenie gdy jesteś zestresowana – Nie dlatego, że „brakuje Ci silnej woli”. Tylko dlatego, że to działa, jest znane, jest sprawdzone i niemal zawsze dostępne.
Działa, przynajmniej na chwilę – a długoterminowo wiadomo… dlatego tutaj jesteś. 🔗Przejadanie się jakie ma skutki?
Co znaczy stres? Czy stres to jest emocja czy raczej zlepek i stan?
STRES to raczej stan całego organizmu – zlepek:
• napięcia w ciele,
• myśli,
• emocji (np. lęku, złości, przeciążenia),
• pobudzenia układu nerwowego.
Możesz czuć stres jako:
• napięcie w karku lub brzuchu,
• przyspieszony oddech,
• rozdrażnienie,
• zmęczenie,
• chaos w głowie.
Czasem nawet nie nazwiesz tego „stresem” – tylko powiesz:
- „jestem jakaś zmęczona”,
- „ale rozdrażniona jestem”,
- „głowa mi pęka”,
- „jakoś mnie nosi”,
- „mam wszystkiego dość”,
- „mam ochotę uciec”,
- „mam ochotę coś zjeść”.
Stres a emocje
Stres nie jest emocją. Emocja to upraszczając SYGNAŁ (informacja), że coś ważnego się dzieje – ma ograniczony czas trwania.
✨ Emocje – czym są?
Emocje to krótkotrwałe stany psychiczne i fizjologiczne, które pojawiają się jako reakcja na to, co dzieje się w nas lub wokół nas.
Emocje mogą pojawiać się również w reakcji na wspomnienia i wyobrażenia (nie tylko aktualnie doświadczane zdarzenia).
Emocje obejmują one jednocześnie:
• odczucia w ciele (np. napięcie, rozluźnienie, przyspieszone bicie serca)
• myśli (np. „to jest niebezpieczne”, „to mnie cieszy”)
• impulsy do działania (np. ucieczka, zbliżenie się, zatrzymanie)
Emocje pełnią ważną funkcję – informują nas o naszych potrzebach i pomagają reagować na sytuacje.
Są też formą komunikatu – nie tylko dla nas samych, ale także dla innych ludzi. Pokazują, w jakim jesteśmy stanie i jak można nas traktować, a gdzie są nasze granice.
Jak odczuwasz stres? i skąd wiesz że jesteś zestresowana?
To bardzo ważne pytanie. Bo zanim pojawi się moment gdy sięgniesz po jedzenie (mimo braku głodu) – najpierw pojawia się sygnał z ciała. To moment gdy przechodzisz obok cukierni (zmęczona ciężkim dniem w pracy) i bach! jest impuls do działania (wejdź – kup – zjedz). Obecność impulsu nie znaczy, że musisz za nim podążyć i go słuchać.
Sygnały z ciała, może to być:
• napięcie w ciele,
• niepokój,
• potrzeba „czegoś”,
• ochota na konkretne jedzenie,
• trudność z zatrzymaniem się.
Dlatego kluczem nie jest kontrolowanie jedzenia. A uważność na to co się w Tobie dzieje. Pierwszy krok to umieć rozróżniać czy to „mam na coś smaka” jest wystarczającym powodem by sięgać po jedzenie? 🔗Przeczytaj o rodzajach głodu.
Bezcenne jest zauważyć moment, w którym napięcie zaczyna rosnąć. Im wcześniej złapiesz moment gdy jest niewygodnie – tym łatwiej zatrzymać impuls sięgnięcia po jedzenie. Tego możesz się nauczyć – przez obserwowanie siebie, swojego samopoczucia jak i samych zachcianek.
Jesz bo to twój sprawdzony sposób na stres
Jedzenie działa naprawdę i co gorsza jest bardzo skutecznie w szybkiej ale i krótkotrwałej regulacji napięcia.
Co robi jedzenie? Ono:
• obniża napięcie,
• daje chwilę ulgi,
• uspokaja.
Dlatego staje się sprawdzonym sposobem. Problem nie polega na tym, że jesz. Prawdziwy problem polega na tym, że jedzenie działa tylko chwilowo – obniża napięcie tylko na moment.
A kiedy ciało już przyjmie pokarm, wyreguluje się po jedzeniu, to:
• napięcie wraca,
• pojawia się do tego poczucie winy,
• relacja z jedzeniem się pogarsza – komplikuje.
Więcej pisałam tutaj: 🔗 Jedzenie emocjonalne – co to jest i jak sobie radzić
O konsekwencjach przejadania – nie tylko dla ciała – przeczytasz tutaj: 🔗 Jem za dużo – konsekwencje
Czy masz inne sposoby by obniżyć swoje napięcie?
To jedno z najważniejszych pytań. Bo jeśli jedzenie jest Twoim jedynym sposobem regulacji, to trudno z niego zrezygnować. Nie zadziała żadna dieta, żaden jadłospis… bo kontrola (dieta, ograniczenia, restrykcje) będzie tylko dokładać się do napięcia, którego i tak masz za dużo (a jedzenie pomaga Ci sobie z tym napięciem radzić). Patrząc tak na nadmiarowe jedzenie – to nie jest ono twoim wrogiem, tylko pomocnikiem w trudnym czasie.
Nie chodzi o to, żeby „przestać jeść” albo liczyć każdą kalorię. Chodzi o to, żeby mieć więcej niż jedną strategię. Najlepiej metodą testowania tworzyć cały wachlarz czynności innych niż jedzenie – które będą wspierały twoje samopoczucie.
Co naprawdę Cię stresuje?
Czasem stres to nie jedna sytuacja. To raczej zbierające się od dawna małe elementy, które się kumulują. Stres (napięcie emocjonalne) to suma:
• zmęczenia,
• braku snu,
• napięcia w pracy,
• przeciążenia obowiązkami,
• braku czasu dla siebie.
Czy dbasz o swoją „wewnętrzną baterię”? Nie wtedy kiedy jest kryzys, kiedy już nie możesz wytrzymać… tylko w ciągu dnia, w różnych sytuacjach?
Bo kiedy ta bateria jest pusta – organizm zaczyna szukać szybkiego źródła ulgi. I wtedy bardzo łatwo sięgnąć po jedzenie – szczególnie gdy to dla Ciebie znany sposób i używany w przeszłości.
O zasobach niezbędnych do wprowadzania zmian przeczytasz tutaj: 🔗 Czy masz siłę na wprowadzanie zmian?

Jak przerwać jedzenie ze stresu?
Nie przez zakaz, ani przez kontrolę. Tylko przez zauważenie i zatrzymanie się wcześniej, za każdym razem o krok wcześniej. Może zacząć się od zauważenia, już po fakcie, że zjadłaś – mimo braku głodu, a z powodu stresu. To jest krok! Zauważać co się robi i nawet już po czasie – widzieć co kierowało tobą. Obserwuj siebie, notuj, zapisuj i analizuj to co zauważasz.
Zadaj sobie pytanie:
„Czego teraz tak naprawdę potrzebuję?”
Może to być:
- odpoczynek,
- cisza,
- ruch,
- kontakt z kimś,
- oderwanie się na chwilę od obowiązków?
Jak poczuć co się w tobie dzieje?
Wystarczą krótkie chwile ZATRZYMANIA – robisz celowo STOP i sprawdzasz – jak się masz? To umiejętność, której można się nauczyć. Obserwacja jest kluczem do dowiadywania się o sobie więcej.
Zacznij od prostych rzeczy:
• zatrzymaj się na chwilę,
• zauważ ciało, co czujesz, czy Ci wygodnie,
• nazwij emocję, co czujesz, myślisz,
• sprawdź, gdzie jest napięcie.
👉 pomocne może być też:
🔗 Czy naprawdę jestem głodna? Jak rozpoznać głód i sytość
Jakie inne sposoby można zaplanować by w trudniejszym momencie nie sięgać po jedzenie?
Warto mieć swoją „listę wsparcia”. Może nawet listę malutkich marzeń do spełnienia. Taką, do której możesz wrócić w trudniejszym momencie (możesz skorzystać z ćwiczenia słoik radości).
Może to być:
• krótki spacer,
• prysznic,
• muzyka,
• kilka głębokich oddechów,
• rozmowa z kimś bliskim,
• zmiana otoczenia,
Więcej o podjadaniu i zatrzymywaniu impulsu: 🔗 Jak przestać podjadać, gdy nie czuję głodu
Jeśli stres pojawia się szczególnie wieczorem: 🔗 Dlaczego jem wieczorem, choć nie jestem głodna
Najważniejsze
Zapamiętaj, że w jedzeniu, które stało się sposobem na uspokajanie, odpoczynek, wyciszanie, radość – potrzeba zrozumienia i wsparcia. To nigdy nie jest kwestia silnej woli, ani odpowiedniej diety. To jest kwestia tego, jak Twój organizm nauczył się radzić sobie z napięciem.
A tego można się nauczyć inaczej. Małymi krokami, z uważnością i przede wszystkim bez walki ze sobą.
✨ Jeśli czujesz, że jedzenie zaczyna być sposobem radzenia sobie ze stresem – nie musisz iść przez to sama.
Możemy sprawdzić razem, co się u Ciebie dzieje i jakie inne sposoby mogą być dla Ciebie wspierające.
Czasem jedna rozmowa pomaga zobaczyć rzeczy, które trudno dostrzec samemu.
Spotkajmy się online,
bez żadnych zobowiązań.
Nie musisz iść przez to sama. Pozwól sobie na 20 minut spokojnej rozmowy – podczas której sprawdzimy, jak mogę Cię wesprzeć.
